Seleccionar página
Wiatraki Don Kichota

Wiatraki Don Kichota w Kastylii La Manchy

– Jedź za owcami. O tam, w górę. Na samą górę – krzyknął do mnie starszy jegomość z wypalonym do połowy papierosem. No dobrze. Skoro tak, to pojadę za tą beczącą i brzęczącą głuchymi dzwoneczkami gromadką. Don Pedro, don Pepe, czy jak starszemu panu mogło mieć na imię – wyglądał na miejscowego. A skoro miejscowy, to na pewno wie, gdzie znajduje się ich najcenniejszy towar eksportowy – znane na całym świecie wiatraki Don Kiszota. Nic, tylko jechać za owcami w górę porośniętego wyschniętymi trawami wzniesienia.

Kastylia La Mancha

Aby znaleźć wiatraki Don Kichota miałam jechać za owcami. No to pojechałam!

Przez kolejne kilka minut przed oczami miałam tylko kołyszące się beżowo – szare zadki owiec i znikającą gdzieś z przodu sylwetkę pasterza z białą czapeczką.
Kastylia La Mancha

Kolory La Manchy

Dookoła pusto – trawy, trochę ostów i zapach kurzu wdzierający się do samochodu przez uchylone okno. Aż trudno uwierzyć, że na samym dole byłam świadkiem eksplozji kolorów. Dominowała czerwień maków, ale nie tylko. A teraz, im wyżej tym smutniej.
Wiatraki Don Kichota

Wiatraki, z którymi walczyć miał walczyć Don Kichot

Na rozwidleniu dróg stadko podreptało w prawo, a mi przyszło obrać odwrotny kierunek, bo w oddali po lewej majaczyły już wapienne sylwetki młynów, które dzięki powieści Cervantesa zrobiły zawrotną karierę na światową skalę.
Kastylia La Mancha

Mota del Cuervo, Kastylia La Mancha

Istnieje co prawda więcej miejsc, w których zobaczyć można typowe dla La Manchy wiatraki, ale podobno to właśnie te w Campo de Criptana zainspirowały Cervantesa i to właśnie z nimi usiłował walczyć Błędny Rycerz Don Kichot.
Wiatraki Don Kichota

Przeciwnik Don Kichota z bliska

– “Fortuna sprzyja naszym zamiarom bardziej, niżbyśmy pragnąć mogli. Oto patrz tam, przyjacielu Sanczo Pansa, gdzie ukazuje się trzydzieści lub więcej potwornych olbrzymów, z którymi zamyślam stoczyć walkę i wszystkich życia pozbawić; łup po nich niechaj będzie początkiem naszego wzbogacenia się, jest to bowiem słuszna wojna i doniosła służba boża znieść tak podłe nasienie z oblicza ziemi.” powiedział don Kichot do swojego giermka.
Wiatraki Don Kichota

Wewnątrz jednego z wiatraków, z widokiem na…wiatrak


Współcześnie nie ma tu już trzydziestu wiatraków, a jedynie dziesięć. A w ich wnętrzach – informacja turystyczna, muzea i wystawy oryginalnych maszynerii. Za wejście do każdego z wiatraków trzeba zapłacić 0,60€.
Don Kichot

Don Kichot we własnej osobie

I gdy tak stałam i patrzałam na te wiatraki, zaczęłam się zastanawiać, kto był bardziej szalony: don Kichot, który chciał walczyć z wiatrakami, czy my wszyscy turyści, którzy ściągamy w to miejsce, mimo, że Błędny Rycerz na prawdę nie istniał?