Seleccionar página
oceanarium w Walencji

Oceanarium jest jedną z największych atrakcji Miasta Sztuki i Kultury w Walencji. Fot.(cc)- magro_kr

– Ma pani ochotę na nocleg w towarzystwie rekinów?  – Pff, no wie pan! To dobre dla dzieci – mruknęła pod nosem drobna Hiszpanka,  odbierając bilety wstępu do oceanarium.  Po chwili jednak dodała:  – Ale na podwodną jogę to bym się wybrała.

Rozpoczynał się właśnie drugi dzień mojego pobytu w Walencji. Po zwiedzaniu zabytków i degustacji paelli, przyszła pora na wizytę w kolorowym, podwodnym świecie walenckiego oceanarium. A że w dzieciństwie lubiłam (mało przekonujące już teraz) “Szczęki” Spielberga, od samego rana cieszyłam się na spotkanie ze zgrają wygłodniałych rekinów.

Pewnie gdyby to było możliwe, to podczepiłabym się do jakiejś szkolnej wycieczki, która noc spędzi w przezroczystym i podświetlanym tunelu z widokiem na żarłacze błękitne.
Tunel z rekinami Walencja

Spacerek (prawie) z rekinami

A jak taka noc w praktyce wygląda?
Dzieciaki rozkładają w tunelu maty i śpiwory i zasypiają oglądając rekinowe brzuchy (zobacz zdjęcie). Ja będę próbowała je zobaczyć pijąc kawę w podwodnej knajpce (à propos, najsłynniejsza podwodna restauracja znajduje się na Malediwach, zdjęcia możecie obejrzeć tutaj).
Rekin

Szczęki!!!!

Oceanarium, a właściwie całe Miasto Sztuki i Nauki, robi wrażenie nawet bez wchodzenia do wewnątrz. W 1998 r. wybudowano w mieście futurystyczny kompleks, który miał nadać Walencji nowoczesny wizerunek. I nadał, choć – jak to w życiu bywa – nie zabrakło kontrowersji wokół jego powstania.
Miasto Sztuki i Nauki w Walencji

Już same budynki Miasta Sztuki i Nauki wyglądają niesamowicie

Najdziwaczniejszy jest budynek kina IMAX, który kojarzyć się może z…gałką oczną i dość mało wyrafinowanymi rzęsami.
Miasto Sztuki i Nauki w Walencji

Budynek w kształcie gałki ocznej. Fot. (cc) – ruben pulido

Samo oceanarium uważane jest za największe w Europie. Podzielone zostało na 10 stref, gdzie spotkać można maleństwa i giganty z mórz i oceanów wszystkich stref geograficznych. W oceanarium wykorzytywanych jest ponad 40 milionów litrów wody, co porównać można z pojemnością 15 basenów rozmiarów olimpijskich.
Oceanarium w Walencji

Jeden z wielu cudaków zamieszkujących oceanarium w Walencji

Są więc koniki morskie, rozgwiazdy, kraby, pingwiny, morsy, delfiny i pozostałe 45 tysięcy zwierząt o niekiedy trudnych do zidentyfikowania kształtach i kolorach. 
Oceanarium w Walencji

Poddaję się…nie wiem, co to za podwodny pająk!

Gdyby nie przezroczysty tunel, który pozwala poczuć się jak w głebi oceanu, nie wiedziałabym, że płaszczki mają taki zabawny uśmiech.
Oceanarium w Walencji

Uśmiechnięta płaszczka

Ale nic nie może równać się z rybą mola mola (nawet rekiny!). W konkursie na najbrzydszą rybę świata na pewno nie byłaby bez szans. Mimo to, ciężko od niej odkleić wzrok.

Oceanarium w Walencji

Moja ulubiona rybka mola mola ważyć może nawet 200 kilogramów

Mola mola (po polsku “samogłów”) jest płaska jak talerz i wielka jak najwyższy człowiek świata . Waży dwie tony, z czego “jedyne” 200 kilo waży jej mózg. Choć zwana jest niekiedy rybą księżycem, myślę, że bardziej adekwatne było by nadanie jej tytuło morskiego kosmity. 

Z resztą…sami zobaczcie nakręcny przeze mnie filmik: o mola mola, rekinach i różnych kolorach podwodnego świata Walencji.