Seleccionar página
Cydr

Butelka cydru na tle typowego asturyjskiego krajobrazu, źródło flicker (cc) – borja`08

Lubię miasta, które pachną czymś innym niż tylko spalinami. Na listę moich ulubionych miejsc w Hiszpanii trafić więc musiało Oviedo, które pachnie i smakuje…cydrem. Tak, tak – podczas podróży po północnej Hiszpanii warto choć przez jeden wieczór zapomnieć o owocowej sangrii, czy wytrawnym sherry, aby poddać się dość zaskakującej tradycji serwowania i degustowania pitnego jabłecznika.

Ślub i dźwięki dudy

Oviedo jest stolicą jednego z trzech najmniejszych regionów Hiszpanii – Asturii. Pod względem zajmowanej powierzchni Asturia porównywalna jest do naszego województwa świętokrzyskiego lub opolskiego.

Mimo to, w Asturii jest niemal wszystko: maleńkie zatoczki, długie złociste plaże, urocze wioski rybackie, górskie szlaki i eleganckie miasta. Jednym nich jest właśnie Oviedo.

Asturia i folklor

Regionalne stroje Asturii

– ¡Qué vivan los novios! – parkując samochód usłyszałam z oddali okrzyki na cześć państwa młodych.

Nadarzała się właśnie okazja, żeby zobaczyć jak wyglądają śluby na północy Hiszpanii. W Andaluzji przed urzędami stanu cywilnego usłyszeć można rytmy flamenco. Ku mojemu zaskoczeniu, młoda para z Oviedo została obrzucona ryżem przy dźwiękach…dudy. Na próżno wypatrywałam typowych kolorowych cygańskich sukienek. W Asturii stroje regionalne są zupełnie inne. Tak na prawdę niemal wszystko jest tutaj inne niż na południu Hiszpanii. Nawet napoje.

Cydrowy bulwar

Pamiętacie mój wpis z Ibizy i opowieść o “bulwarze zachodzącego słońca”? W Oviedo nie celebruje się zachodów słońca, ale spotkania przy butelce cydru gromadzą prawdziwe tłumy. Szczególnie przy ulicy Gascona, nazywanej “Cydrowym bulwarem”. Z resztą cydr jest regionalnym trunkiem całej Asturii.

Mój cydrowy debiut nie był najlepszy. Rok temu kupiłam butelkę pitnego jabłecznika w sewilijskim markecie i już po dwóch łykach nie byłam w stanie pić dalej. Bo “smakowy sekret” tkwi w sposobie podania…

Nalewanie cydru

Tradycyjny sposób nalewania cydru

“Cydrowy bulwar”, który odwiedziłam z Magdą, pachnie dość specyficznie: ni to sfermentowanymi jabłkami, ni to intensywnie kwaskowo.Wzdłuż ulicy piętrzą się bary, w których kelnerzy – niczym akrobaci – nalewają trunki…znad głowy. Duże szklanki trzymają drugą ręką na wysokości bioder.

Dzięki temu, że strumień cydru uderza o ścianki szklanki z dużej wysokości, napój pieni się, utlenia i nabiera dodatkowych walorów smakowych. Ceną za smak i efektowne serwowanie są…mokre chodniki. Cydr podaje się “na raz”, w innym przypadku napój traci smak.

Cydr z Asturii. Fot (cc) - <a href="http://www.flickr.com/photos/30003321@N00/4429161699/sizes/z/in/photostream/">Ali Elan </a>

Cydr gotowy do spożycia

Gdzie ten Woody Allen?

– No i gdzie ten Woody Allen? – wielu turystów, którzy przyjeżdżają do Oviedo, ogaria mania robienia sobie pamiątkowego zdjęcia z rzeźbą tego hollywoodzkiego reżysera. Zwłaszcza po tym, jak nakręcił tutaj kilka scen filmu “Vicky Cristina Barcelona”.

Woody Allen w Oviedo

Woody Allen “spaceruje” po Oviedo

Allen nigdy nie krył swojej miłości do Oviedo. Brał nawet udział w nagraniu kampanii reklamującej stolicę Asturii. Miłość nie jest jednostronna. W nagrodę za działalność artystyczną otrzymał w 2002 r. prestiżową nagrodę Księcia Asturii, która wręczana jest każdego roku w miejscowym Teatrze Campoamor.

Chociaż, chyba jednak nie wszyscy w Oviedo kochają Allena. Podejrzewam, że to nie pierwszy raz, jak “wykradziono” mu okulary…

Woody Allen w Oviedo

Woody Allen w Oviedo

Mleczarka, konie i…pośladki

Woody Allen (w postaci pomnika z brązu) wcale nie jest taki osamotniony. Możnaby się nawet pokusić o stwierdzenie, że Oviedo jest dość nietypową galerią sztuki na świeżym powietrzu. Takich rzeźb jest tutaj ponad sto. Jest mleczarka, konie, Regenta – bohaterka popularnej hiszpańskiej powieści i kilkumetrowa rzeźba…pośladków.
Oviedo

Pośladki z Oviedo

Katedra pełna skarbów

O Całunie Turyńskim słyszał chyba każdy. A słyszeliście o Santo Sudadario z katedry Najświętszego Zbawiciela w Oviedo?
Katedra w Oviedo

Katedra w Oviedo

Od wieków w katedrze w Oviedo przechowywana jest chusta, która po śmierci miała przykrywać twarz Chrystusa. Jedne z ostatnich badań potwierdziły, że tkanina odbija te same rany, co Całun Turyński. Obie relikwie zakrwawione są tą samą grupą krwi, AB. Niestety materiał genetyczny jest niewystarczający, by wykonać badania DNA.

To jednak nie wszystko…w katedrze znajduje się kilka ważnych dla Asturyjczyków relikwi oraz…sandał św. Piotra.

Coś dla oka, coś dla ducha

Oviedo

Przenosimy się na obrzeża Oviedo

Przenieśmy się teraz na obrzeża miasta, bo tutaj znajdują się największe skarby architektoniczne Oviedo. Pośród rozległych pól i łąk, kilka kilometrów od centrum, przycupnęły dwa kościółki w bardzo nietypowym stylu przedromańskim.

Na zboczu Monte Naranco znajdują się aż dwie świątynie pochodzące z IX w. Obie wpisane są na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO. Co ciekawe, kościółek ze zdjęcia powyżej zbudowany został, jako…pałac myśliwski. Dopiero po jakimś czasie został przekształcony w kościół.

Na kawie u Fernando Alonso

Podczas wizyty w Oviedo o mały włos, a wypiłabym kawę u dwukrotnego mistrza świata Formuły 1, Fernando Alonso. Niestety samochodowa nawigacja zawiodła; poza tym i tak byłam już spóźniona do hotelu na kolację. Nie dojechałam.
Wymyślam? Żartuję?… Ale to wcale nie jest tak, jak myślicie…
Fernando Alonso

Konferencja prasowa z udziałem Fernando Alonso po zawodach F1, źródło flickr (cc) – PresidenBertho

Fernando Alonso to taki hiszpański Adam Małysz* – uwielbia i kibicuje mu cały kraj. “Alonsomania” swoje apogeum osiąga właśnie w Oviedo, w którym kierowca przyszedł na świat równo trzydzieści lat temu.

Stolica Asturii to jedno z niewielu miast w Hiszpanii, w którym “narodowy sport” – piłka nożna – nie jest pasją i dumą nr 1. Jest nią Formuła 1. Czy Alonso nadal mieszka w Oviedo? Tak. Po kilku latach spędzonych w Szwajcarii, od maja znów można go tutaj spotkać: jak kupuje bułki w sklepie, spaceruje po parku, czy tankuje samochód.

Nie miałam przyjemności umówić się z nim na kawę, ale w planie miałam wypić tą kawę u niego…na ulicy. Tak, tak – w Oviedo istnieje nawet ulica Fernando Alonso Díaz. Decyzją władz miejskich ulica, przy której mały Fernando udawał, że karton po telewizorze to bolid F1, oficjalnie zmieniła patrona i jest nim teraz najsłynniejszy hiszpański kierowca F1.

Podobno w Gołdapi i w Warszawie też chcą nazwać ulice imieniem Adama Małysza. Jednak wg polskiego prawa – choć wyjątki się zdarzają – jest to możliwe dopiero po pięciu latach od śmierci patrona ulicy…

* oczywiście zanim nasz skoczek zdecydował się odejść na sportową “emeryturę”