Tapas to jeden z symboli całej Hiszpanii. Fot.agirregabiria (cc)

O tapas możnaby napisać po prostu: hiszpańskie przekąski podawane do wina, bądź innego napoju. W taki sposób, po raz pierwszy, napisanie postu nie zajęłoby mi więcej niż pół minuty. Hiszpanie jednak nie byliby sobą, gdyby nawet jedzenie kawałeczków szynki popijanych winem, nie miało swoich legend i gdyby oczywiście nie przeistoczyło się w jeden z najprzyjemniejszych elementów tutejszego stylu bycia.

Z kilkusetletnim rodowodem, wyjście na tapas niezależnie od regionu Hiszpanii jest ważnym elementem hiszpańskiej kultury.

Dlaczego wspominam o „stylu bycia”? Otóż dlatego, że ir de tapas, czyli wyjście na miasto, „na tapas”, to wbrew temu, co często sądzą turyści, nie jest tylko wyjściem do baru i najedzeniem się specjalnymi przekąskami zaliczanymi do tapas.

Wyjście na tapas, to kolejny pretekst do spotkań z przyjaciółmi, najczęściej polegający na spożywaniu przekąsek na stojąco i popijaniu ich winem lub piwem. Idea jedzenia i picia na stojąco ma proste wyjaśnienie: tak można łatwiej konwersować z większą ilością osób w mniej formalny sposob (co często, przynajmniej andaluzyjscy przedsiębiorcy, wykorzystują w negocjacjach z zagranicznymi kontrahentami).

Hiszpanie uwielbiają spotykać się przy tapas. Fot. clarous maximus (cc)

Wyjście na tapas w Hiszpanii, to spędzanie jednego popołudnia/wieczoru/ w kilku barach pod rząd, specjalizujących się w innych przekąskach.

Mimo, że nie lubię jeść na stojąco, idea wyjść na tapas bardzo przypadła mi do gustu. W Polsce, gdy idziemy coś zjeść na mieście, tradycyjnie zamawiamy  danie/a, które następnie pałaszujemy bez dzielenia się z nikim. Tu, w Andaluzji, niezależnie od rangi spotkania, zasada wyjścia na tapas polega na tym, że każdy z grupy  znajomych wybiera po kilka przekąsek, ale ostatecznie wszystkie lądują na środku stołu i są  degustowane przez wszystkich. Ile to razy w Polsce męczyłam się z zamówionym daniem, które nie smakowało tak, jak to sobie wyobrażalam? No ale…zapłacone, zjeść trzeba.

Tutaj takiego problemu nie ma: wystarczy, że zbierze się 5 znajomych, a każdy wybierze po 2 tapas…na stole mamy już 10 różnych smakołyków do spróbowania. Co prawda w niewielkich porcjach, ale przecież zawsze można zamowić kolejne!

Hiszpanie lubią jadać tapas na stojąco. To pozwala prowadzić rozmowę z większą ilością osób naraz

Bardzo często znajomi pytają mnie: jakie jest najsmaczniejsze tapas? I tu pojawia się problem! Bo tapas to nie jest konkretna potrawa, a  wszelkigo rodzaju dania na „jeden kęs”, podawane zarówno na zimno, jak i na ciepło. Właściwie każde jedzenie może być tapas, jedynym warunkim jest podanie go w malutkiej porcji. W Granadzie spotkałam się nawet z kebabem- tapas…niekoniecznie więc nawet musi to być danie hiszpańskie…

Do najpopularniejszych hiszpańskich należy dojrzewająca szynka ibérico. Fot. lexnger (cc)

Skąd wziął się zwyczaj jedzenia tapas?

Hiszpańskie słowo tapa, oznacza „przykrywka”. Pora poznać więc kilka legend wyjaśniajacych zwyczaj jadania przekąsek w Hiszpanii. Ponieważ jest ich całe mnóstwo, przytaczam tylko kilka najciekawszych:

1. Za czasów króla Alfonso X (wiek XIII), zauważono, że coraz liczniejsze są wypadki dyliżansów powodowane przez……..pijanych rozwozicieli beczek z winem. Ponieważ w owym czasie w Hiszpanii nie brakowało do jedzenia tylko szynki, król wprowadził w życie obowiązek wydawania w tawernach darmowych plastrów właśnie szynki do każdego spożywanego kieliszka wina. Cóż, już w XIII w. wiedzieli, że alkohol na pusty żołądek nie służy najlepiej.

2. Inna teoria głosi, że ten sam król, Alfonso X, zachorował na niezidentyfikowaną przez jego medyków chorobę.Mimo wielkich starań, nic nie przywracało schorowanego monarchy do zdrowia. Jeden z lekarzy wpadł  na pomysł, żeby podawać swemu panu wino i małe kawałeczki jedzenia, tak żeby posilał się troszkę mimo niewielkiego apetytu. Niewiele minęło czasu, gdy monarcha wyzdrowiał, uznając że do wyleczenia przczyniły się malutkie kęsy jedzenia w połączeniu z winem. Legenda głosi, że wówczas król wprowadził nakaz podawania takich malutkich dań w tawernach, co niezwykle ucieszyło ubogi lud mający fundusze co najwyżej na kielich wina.3. Kolejna teoria, tym razem wiąże się z królem Alfonso XIII. Wyruszył on w podróż na południe Hiszpanii, do Kadyksu. Po drodze chciał się napić wina w jednej z tawern w pobliżu plaży. Kiedy kelner zbliżał się z kielichem wina, nagle zerwał się silny wiatr i od plaży zaczęły do środka tawerny wdzieraś się ziarnka pisaku. Jako że kelner w drugiej dłoni trzymal kawałek szynki, odruchowo nakrył kielich owym plastrem szynki.
Gdy król zapytał się, co to oznacza, kelner odpowiedział, że jest  to  „przykrywka” (po hiszpasku tapa), która ma na celu zapobiegnięciu dostania się zarenkom piasku do kielicha z winem. Królowi tak spodobał się pomysł, że kolejne kielichy wina , zamawial już z  ”nakrywkami”, czyli plastrami szynki, które z jednej strony dodawały smaku popijanemu winu, a z drugiej, w razie konieczności, chroniły przed ziarenkami piasku.
4. Istnieje ponadto kilka innych teorii wyjaśniających pochodzenie tapas; wszystkie jednak pochodzą z mniej więcej XIII wieku, a są to:
- niewielkie przekąski służyły  jako „przykrywki” kielichów z winem przed muchami i innymi robaczkami,
- przykrycie kielicha plastrem szynki neutralizowało w przypadku złego wina jego brzydki zapach…

Na zakończenie, ciekawostka: jest jeden taki region Hiszpanii, w którym do tej pory można dostać darmowe tapas do zamawianego napoju…Tak, tak, to Andaluzja…choć nie cały region jest tak hojny. By dostać darmową przekąskę do piwa, konieczne trzeba udać się do prowincji Granady oraz Almerii.

W Grenadzie do dziś praktykowany jest zwyczaj podawania darmowych tapas do zamówionego napoju

Spodobał Ci się wpis? Podziel się!

Komentuj albo Wyślij RSS feed.
Tagged with →  

4 Responses to (Prawie) Wszystko o tapas

  1. AM pisze:

    E, nie, bo potem brzegi kieliszka ´´pachna´´ szynka..lepiej wypic szybko i w ten sposob uchronic winko od natretnych much!
    A wynalazek tapas jest po prostu genialny…mieszanka smakow zdecydowanie bardziej mi odpowieda niz tylko degustacja jednego dania!

  2. P pisze:

    bardzo ciekawe. Nie jestem pewien czy nakrywanie szynką kieliszka z winem mi odpowiada ale jestem bardzo za koncepcją tapas. Pozdrawiam

  3. AM pisze:

    no tak…obowiazkowo w barze u..Bodzia:))

  4. Anonymous pisze:

    daktyle zawinięte w boczek o mammaa mia jakie to było pyszne!!!

Dodaj komentarz