Przedstawiam Wam Paco, bałwanka o hiszpańskim rodowodzie. Nie możliwe? A jednak! Kilka dni temu w Galicji spadł śnieg, pozamykano szkoły i niektóre drogi, w planie jest nawet autostrada na trasie A Coruńa i Santiago de Compostela. To mój hiszpański debiut jeśli chodzi o śnieg (nie liczę szczytów wysokich gór). W Sewilli, nie licząc kilku nędznych płatków z zeszłego roku, ostatni raz sypał śnieg ponad 60 lat temu:) Niech żyje zima!!!

Spodobał Ci się wpis? Podziel się!

Komentuj albo Wyślij RSS feed.

10 Responses to Pada śnieg, pada śnieg…

  1. AM pisze:

    @Aldona: myślę, że co dla niektórych dorosłych, śnieg jest też nie lada atrakcją:) W zeszłym roku w Sewilli spadło kilka płatków śniegu po 60 latach i było takie poruszenie, jakby złoto z nieba płynęło:)

  2. Aldona pisze:

    Niezły bałwanek :)
    Trochę śniegu, a tam paraliż..no ale nie ma co się dziwić, nie są przyzwyczajeni.
    Dorośli panika, a dzieci to pewnie mają radochę (?) :>

  3. AM pisze:

    Tak, tak, tutaj lekko spadnie snieg i temperatura spadnie ponizej zera i juz panika i…lancuchy na kola:)

  4. Anonymous pisze:

    Gorący bo prawdziwy hiszpański macho! ;D
    Rzeczywiście od tylu lat śnieg, to aż nie do uwierzenia, żyjąc ciągle w tej małej i co roku zaśnieżonej Polsce :)

    Ale żeby już szkoły zamykać? ;o chyba kompletnie nie byli przygotowani na ten śnieg ;) w Polsce to się chodzi, przy temperaturze -23C, jak w tamtym roku było! :)

  5. AM pisze:

    Tylko z pozoru zimny z niego dran:) W glebi serca faktycznie jest goracy, hehe:)

  6. AM pisze:

    Hehe, w koncu Hiszpan;)

  7. AM pisze:

    Buenos días, Ewo, mam tez okulary przeciwsloneczne w razie gdyby jednak wyszlo slonce, heheheh;)))

  8. Ewa pisze:

    Dzień dobry Paco! Nawet ma marchewkowy nos! :) ))

Dodaj komentarz