Z południa na północ. Z Andaluzji do Galicji. 958 kilometrów samolotem z Sewilli do Santiago de Compostela i potem jakieś 1500 km samochodem wzdłuż i wszerz całego regionu.  Taki jest plan na zbliżające się dwa tygodnie. Nadszedł w końcu czas na rozpoczęcie mojej podróży dookoła Hiszpanii.
Siłą rzeczy będzie więc w najbliższym czasie nieco mniej wpisów o Andaluzji, ale za to będzie ich całkiem sporo o północnej Hiszpanii. Będzie o ciekawostkach, zabytkach, życiu codziennym i gastronomii (bo w końcu w Galicji mają podobno najlepsze w kraju owoce morza!). Dziś chcę opisać 10 rzeczy, które chcę w Galicji zobaczyć- przeżyć- poznać. Nie oznacza, że są to jedyne atrakcje tego miejsca, ale na etapie przygotowań są to te, które najbardziej przykłuły moją uwagę. Ciekawe, jak będzie po powrocie?

1. Santiago de Compostela- poznać jedno z najpiękniejszych miast Hiszpanii, cel tysięcy pielgrzymów z całego świata.

Celem wędrówki pielgrzymów jest średniowieczna, gigantyczna katedra z granitu, w której wnętrzu znajdują się szczątki św. Jakuba.

2. Finisterre- dojechać „na koniec świata”

Przylądek Finisterre jest najbardziej wysuniętym na zachód punktem Hiszpanii. Dla Rzymian, było to miejsce, w którym…kończył się świat. Podobno nie ma, jak zobaczyć tutaj zachód słońca…

3. Ourense- wykąpać się w gorących termach

Kąpiel w 60ºC, gdy za oknem ziąb i deszcz? Koniecznie!

4. Corme- zobaczyć w akcji połów pąkli- najdroższych owoców morza

Poławiacz pąkli, to jeden z najniebezpieczniejszych zawód. Każdego roku ginie przy ich połowie kilka osób. Pąkle zamieszkują skały, podmywane silnymi falami oceanu. Poławiacze wygrzebują je kijami, uważając by nie zostać zrzuconym do oceanu przez wysoką, niespodziewanł falę.

5. A Coruña- wstać o 6:00 rano i kupić w porcie świeże owoce morza od rybaków wracających z nocnych połowów

…i oczywiście przygotować je na obiad!

6. Santiago de Compostela- iść na rynek, wybrać świeżą ośmiornicę i poprosić by w barze obok ją usmażyli

Prawdziwa atrakcja dla kulinarnego smakosza! Móc wybrać (jeszcze żywą) ośmiornicę na rynku i w barze obok poprosić o jej przygotowanie! Ośmiorniczki, uwaga, przybywam!!!

7. Islas Cies- zobaczyć raj

Plaże tych wysp zostały swego czasu uznane za najpiękniejsze na świecie. Karaiby? Nie, to Galicja! Co prawda poza sezonem nie można się podobno do nich dostać, ucieszy mnie sam fakt zobaczenia laturowej wody z pobliskiego wzgórza!
8. Gdziekolwiek- zobaczyć muñeirę i posłuchać gaitę

Hiszpania to nie tylko flamenco! W Galicji częściej można podobno usłyszeć celtyckie rytmy i choreografię. Po tylu latach mieszkania w krainie flamenco, pora na miłą odmianę!

9. A Coruña- zobaczyć najstarszą na świecie działającą latarnie morską

Nazywa się Torre de Hercules (wieża Herkulesa) i powstała, bagatela, w II wieku, zbudowana przez Rzymian. Warto wejść na jej górę, żeby zobaczć bezkres Atlantyku
10. Lugo- spacer wydłuż rzymskich murów miasta

Jedyne na świecie w pełni zachowane mury z czasów rzymskich. Trzeba to zobaczyć!

A Wy, co byście polecili w Galicji?

Źródła zdjęć:

http://www.flickr.com/photos/caese/800640650/

O Roncudo

Cathedral of Santiago de Compostela

¡PULPO!

1512-Ameixas de Carril (Pontevedra)

Torre de Hercules

Murallas de Lugo

Finisterre (S'attardano ombre...)

http://www.flickr.com/photos/edurecio/3574985537/sizes/l/in/photostream

Spodobał Ci się wpis? Podziel się!

Komentuj albo Wyślij RSS feed.

11 Responses to Buenos días, Galicjo!

  1. AM pisze:

    Sewilijskie 40ºC zrobilo sobie „wolne”, tak gdzies do kwietnia…
    Popijam wlasnie goraca herbate (czyzby z plantacji ze Sri Lanki na ktorej bylas???), za oknem +2ºC, normalnie tropiki w tej Galicji;)

  2. Ewa pisze:

    A tu mróz! Śnieg za oknem (wprawdzie garstka, ale zawsze). Już kombinuję gdzie się ruszyć, żeby nie zamarznąć. Czy ja mogę poprosić o sewilijskie 40 stopni?

  3. AM pisze:

    Dzieki Ewa!
    Na Gibraltarze tez byl koniec swiata:) A ze w tym roku bylam juz na Cabo de Sao Vicente i Gibraltarze…Finisterra bedzie moim trzecim koncem swieta, yeahh:)

    p.s. A propos zimna…tutaj pod wieczor bylo +2C!!!!!! (Andaluzjo, tesknie za twoimi okropnymi upalami!)

  4. Ewa pisze:

    Fenomenalnej podróży życzę :)

    A z tym rzymskim końcem świata… oni chyba wszystko tak traktowali – to samo się mówi o Cabo da Roca i Cabo de Sao Vicente w Portugalii :)

    Wiecie, jak tu w Polsce ZIMNO??? :)

  5. AM pisze:

    @Maximo: cuando vuelva de Galicia (en dos semanas) nos vemos en el Salvador;)))
    @Anonimowy: pues…en Septiembre allí estaré unas semanitas!

  6. Anonymous pisze:

    Qué hermoso este galicia!
    Pero cuando usted viene a Cataluña? ;)
    Saludos :)

  7. Maximo pisze:

    Polaquita andaluza, cuando quedamos para tomar una cerveza en la Plaza del Salvador? un beso ;)

  8. AM pisze:

    Ana, no tak, pamietam jak kiedys pisalas, ze mieszkalas na polnocy Hiszpanii! ;) Licze mocno na ten czar i magie, oczywiscie napisze o wszystkim! pozdrawiam serdecznie!!

  9. AM pisze:

    Supongo que hará…muy ZIMNO :) )

  10. ana z maroka pisze:

    Galicja ma swój czar.. dużo czarów i magii :) Spędziłam tam rok i chętnie bym kiedyś wróciła w odwiedziny :)
    Czekam na posta! :)

  11. Manolo pisze:

    Espero que haga tan buen tiempo como el que se ve en las fotos… zimno :S

Dodaj komentarz